poniedziałek, 20 lutego 2012

Zakręciło mnie...

Wiem, że zazdrość jest zła, bardzo zła :) Ale z tego konkretnego przypływu zazdrości wynikło coś dobrego. Ostatnio z wielkim podziwem oglądałam bransoletki ze sznurów koralikowo-szydełkowych...i tak myślałam...ja też tak chcę!!! Ale pewnie nie umiem...nie ma co...zwłaszcza, że nie jestem zbytnio cierpliwa.
Ale!
Postanowiłam spróbować..



ta już mnie opuściła :)


Teraz nie mogę przestać. Luby płacze, że tylko te koraliki i koraliki, on zasypia a ja dalej dziergam :) 

wtorek, 7 lutego 2012

Zimno w stópki?

Paputki, które odsłonę już miały, o tu zostały tym razem dopracowane kolorystycznie i materiałowo (włóczka TANGO, 100 % akryl, druty 6mm). I dostały wielkie i puchate pompony! A co..na bogato :) Bałam się jak będzie wyglądała kwestia rozmiaru, ale o dziwo pasują i na zgrabne nóżki 36 i na moje kajaczki 40 :)
W kolejce czekają groszkowo-cytrynowe z kokardkami :)



wtorek, 31 stycznia 2012

Trochę z innej beczki :)

W miniony weekend byłam z moim lubym u jego mamy w Błędowie (mała wieś niedaleko Grójca) I mimo siarczystego mrozu, w czasie kiedy ja opatulona w pierzynkę, ze stópkami na termoforku i drutami w łapkach grzecznie się grzałam, mój Ł stał na dworze ze swoim teleskopem i cykał takie oto fotki:


ten maciupki to Jowisz a te jeszcze bardziej maciupkie to jego satelity :)))

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Zawijaski

Witam gorąco (bo pogoda raczej sprzyjająca zamarzaniu;)

W zeszłym tygodniu powstały takie oto broszki z filcu:





oraz trzy druciaki :)




Muszę popracować nad balansem bieli w moich fotkach, bo każde wychodzi mi inne :) hihi.
Teraz na warsztacie paputki..... Może wieczorem uda mi się skończyć.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Projekt szalikoszalokomin z bonusem :)

Witam poniedziałkowo!

Wreszcie! Skończyłam! Podarowałam! I właśnie prezentuję!



Pierwszy własnoręcznie przeze mnie zrobiony szalik! Z włóczki Himalaya Padisah (niecałe 2 motki). Inspirację znalazłam w dziergam sobie, a ściągacz patentowy to mój nowy ukochany wzór :) Szaliczek jest zawinięty dwa razy, ściśle przylega do szyi, bo takie było zamówienie nowej posiadaczki ;) Jako bonus dorobiłam kwiatka z resztki włóczki, coby można go było przypiąć do ulubionej asinej czapki :)

A dzisiaj lecimy z Asią do Galerii Mokotów, do naszego królestwa wełny do filcowania do Pasmanterii Bocian.
Na jutro zaplanowane filcowanie kwiecistych broszek! :)


piątek, 20 stycznia 2012

Niechcący

Całkiem niechcący wstawiam zdjęcie broszki, którą zrobiłam latem :) Niechcący, bo wpadła do mnie dzisiaj kumpela z przypiętą broszką, którą dla niej ufilcowałam. Postawiłam więc Olkę pod ścianą i cyk! na bloga :)

najważniejsze, że broszka się przydała i pomieszkuje sobie na ludziu ;)
Miałam na dzisiaj takieeee plany :) Przyszłam z pracy, zrobiłam obiad, zjadłam i położyłam się na chwileczkę, na chwilunię. Otwieram oczy a tu 22... teraz będę do rana dziergać różane broszki ;)
Życzę wszystkim miłego wieczoru i udanego weekendu!

czwartek, 19 stycznia 2012

Różano

Przez ostatnie dni intensywnie dziergałam szalikoszalokomin :) i już w sobotę go zaprezentuję, bo zostanie wręczony nowej właścicielce i wtedy go obfocę na ludziu :)

W międzyczasie (i wcale to nie ma związku z tym, że mój szef jest w delegacji, a ja dzielna sekretarka mam mniej pracy) wydziergałam różane broszki dzięki opisowi mordki.



Róże zrobiłam większe niż w jej opisie. Nabrałam 156 oczek. Zrezygnowałam też z prostych drutów, bo jak te skubane oczka tam upchnąć ;) i zrobiłam na żyłce. Było troszkę zabawy z przekręcaniem drutów, ale jakoś poszło :) Dla chcącego nic trudnego. Zwłaszcza jak ma się spokój i czas na takie zabawy ;)

Poniżej róża w trakcje "tworzenia" :)


Jako bonus, pojemniczek do przechowywania różnych różności autorstwa mojej M. Śliczny, malutki i jaki zgrabny! Ja też chcę! :)

się suszy do góry nogami :)

gotowy!

Wszystkim, którzy mnie odwiedzają dziękuuuję :) To miłe uczucie, kiedy z lekką niecierpliwością i ekscytacją czekam i zerkam, czy ktoś tu do mnie zajrzał a może i coś napisał! :)